Jeśli dojdzie do jej przepalenia, lub konieczna jest naprawa głowicy silnika, każdorazowo wymienić również uszczelkę. Wymiana uszczelki odbywa się poprzez wymontowanie silnika, następnie usunięcie z głowicy silnika wszystkich części, które utrudniałyby jej rozkręcenie takich jak świece zapłonowe lub czujniki ciśnienia oleju astra f 1.4 problem po wymianie uszczelki pod głowicą. Może pod czas wymiany uszczelki zastosowali nominalną uszczelkę pod głowice, słyszałem jak kiedyś gość kupował uszczelkę pod głowice do opla to sprzedawca pytał się który szlif głowicy. Po szlifie głowicy może ma być jakaś grubsza. Albo splanowali głowice za dużo Uszczelka pod głowicą Opel Vectra A 2.0 8v 95r. Po wymianie uszczelki pod głowicą w oplu vectra a 2.0 8v zaczęło coś stukać pod deklem. Głowica nie była do końca dociągnięta (wykonane wszystkie instrukcje z uszczelki oprócz dokręcenia po rozgrzaniu silnika). Głowicę odkręciłem i wymieniłem hydropopychacz i znów nie do Rok produkcji:2001. Silnik:1.9 TDI. Napęd:FWD. Skrzynia:Manual. Paliwo:ON. Dołączył 17 Sep 2008. Opublikowano 30 Października 2011. ispee napisał (a): Po 1,5 roku jazdy z ubywającym w małych ilościach płynem chłodzącym , wymianie króćca wodnego od strony grodzi, i wysadzeniu 2szt gumowych kolanek przy termostacie w powietrze Re: ( Peugeot Partner ) Jaka uszczelka pod głowicę. w każdej uszczelce są malutkie otwory lub nacięcia i maksymalna ilość to 3 otworów, zboku uszczelki są bardzo małe otworki powinno być widoczne nawet jak jeszcze nie rozebrałeś głowicy. Nie wiem jak opisać to dokładnie ale podam link na którym widoczne będzie zaznaczone z Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Prev 1 2 3 4 Next Page 1 of 4 Recommended Posts Share Mam pytanie : Na nowej uszczelce pod głowice zrobiłem coś koło 2 tys km i teraz silnik znów będzie rozbierany czy ta stara uszczelka jeszcze się nada czy trzeba będzei kupić nową. Wiem że niby zawsze powinno się dawać nowa ale czy to konieczne skoro ta ma coś koło 5 misięcy i tylko 2 tys km? Quote Link to comment Share on other sites Share Jak ją ładnie odklejsz to włożysz jeszcze raz a jak porwiesz to napewno nie włożysz bo niebędziesz miał Quote Link to comment Share on other sites Guest KrzyChules Share wolisz wydac 20 zl na uszczelke i nie miec obaw ze ci zalejeczy miec starą uszczelkę i pocący się cylinder ?wybieraj :) Quote Link to comment Share on other sites Share Zawsze trzeba wymienić uszczelkę po zdjęciu głowicy. Nawet się nad tym nie zastanawiaj. Uszczelka kosztuje parę :) Quote Motorynka - Komar 50 - Jawa TS 350 x2 - Mz Etz 251e - Kawasaki zx6r 636 Link to comment Share on other sites Author Share Heh no jeżeli dla was 100zł to pare złotych no to nieźle :lol: :lol: Quote Link to comment Share on other sites Share Kurde aż tyle??? 8O No to faktycznie trochę dużo. No ale niestety, powinieneś ją tak czy tak Quote Motorynka - Komar 50 - Jawa TS 350 x2 - Mz Etz 251e - Kawasaki zx6r 636 Link to comment Share on other sites Share ja już się przekonałem że "nie ma co w g....... rzeźbić"(jak to mawia mój kumpel) no raczej bym ją wymienił bo jak była już założona to się już troche wygniotła i niekoniecznie będzie dobrze przylegać no ale decyzja należy do ciebie cena nie jest zbyt zachęcająca :| Quote Link to comment Share on other sites Share tro wszystko zależy od tego czy uszczelka aluminiowa czy "papierowa" Jeśli aluminiowa to myśle że można zaryzykować ale z "papierową" nie polecam,,,, Quote Link to comment Share on other sites Share tro wszystko zależy od tego czy uszczelka aluminiowa czy "papierowa" Jeśli aluminiowa to myśle że można zaryzykować ale z "papierową" nie polecam,,,,A od kiedy to pod głowicą sa papierowe uszczeliki?? :roll: :roll: Co wy pier*** wogole za glupoty. Quote BYŁO:-kilka MZ--> Kawasaki ZXR 400-->VFR 750 streetfighter-->Honda Vfr 750 rc 36 I VFR 750 rc36 I 90r. Link to comment Share on other sites Share Heh no jeżeli dla was 100zł to pare złotych no to nieźle Przekolorowałeś o drugie tyle... Do KDX125 orginał kawasaki pod cylinder i głowice chyba 65zł. Do DT'tki cały topend z oringamy, uszczelka pod wydech, glowice i cylinder mnie 55zł wyniósł. Do RG wybulisz myśle ze maxymalnie 50zł Quote Link to comment Share on other sites Author Share W suzuki oryginalna 100zl + vat :) a w larssonie komplet też 110zł Quote Link to comment Share on other sites Share tro wszystko zależy od tego czy uszczelka aluminiowa czy "papierowa" Jeśli aluminiowa to myśle że można zaryzykować ale z "papierową" nie polecam,,,,A od kiedy to pod głowicą sa papierowe uszczeliki?? :roll: :roll: Co wy pier*** wogole za napisał w cudzysłowie. Czyli chodzi o uszczelki temat, zaznaczam że piszemy w ogóle. W Polsce jesteśmy. Quote Nowa lokalizacja kursów prawa jazdy: teoria: Mokotów-Służewpraktyka: Ursus Link to comment Share on other sites Share Pomijając temat, zaznaczam że piszemy w Polsce wiedziałem, przepraszam....nie wszyscy są idealni! Quote BYŁO:-kilka MZ--> Kawasaki ZXR 400-->VFR 750 streetfighter-->Honda Vfr 750 rc 36 I VFR 750 rc36 I 90r. Link to comment Share on other sites Share cypek41 w larssonie topend kosztuje 66 zł sprawdzałem w katalogu Quote Link to comment Share on other sites Author Share vmax a mogł byś mi podać nr katalogowydzieki Quote Link to comment Share on other sites Prev 1 2 3 4 Next Page 1 of 4 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account. Uszczelka pod głowicą jest elementem uszczelniającym połączenie bloku silnika i głowicy zaworowej. Uszczelka jest poddawana ciągłej eksploatacji w ekstremalnych warunkach, przez co może się kiedyś zużyć. Producenci samochodów uznają, że uszczelka pod głowicą powinna starczyć na cały okres eksploatacji samochodu, jednak czasami zdarzają się awarie. Co się stanie, gdy uszczelka pod głowicą się wypali? Jakie są objawy uszkodzenia pod głowicą? Dlaczego wymiana uszkodzonej uszczelki jest tak droga? Odpowiemy na te pytania! Zapraszamy! Uszczelka pod głowicą Uszczelka pod głowicą jest elementem metalowo-kompozytowym, którego głównym zadaniem jest dokładne uszczelnienie powierzchni przylegania pomiędzy blokiem silnika a głowicą zaworową. Miejsce to jest skrajnie nieprzyjazne, ponieważ uszczelka ma stały kontakt z płynem chłodniczym, olejem silnikowym, a także z mieszanką paliwowo-powietrzną. Uszczelka poddawana jest także działaniu wysokiej temperatury, a także wahaniom tejże. Ponadto, UPG poddawane jest działaniu bardzo wysokiego ciśnienia, jakie panuje w cylindrach podczas zapłonu mieszanki, czyli suwu pracy. Między innymi dlatego uszczelka ta nie posiada w sobie żadnych elementów gumowych, które w takich warunkach wypaliłyby się bardzo szybko. Wykorzystanie elementów metalowych i kompozytowych pozwala na perfekcyjne uszczelnienie połączenia bloku i głowicy, przy zachowaniu wystarczająco dużej wytrzymałości. Dzięki temu rozwiązaniu poprawnie eksploatowany silnik spalinowy powinien nam służyć aż do granic swoich możliwości. Dlaczego uszczelka niszczeje? Najpopularniejszym powodem uszkodzeń uszczelki pod głowicą jest jej wypalenie, powiązane z nierównomiernym nagrzewaniem się żeliwnego bloku silnika i aluminiowej głowicy zaworowej. Nieprawidłowa temperatura spalania to najczęstszy powód wypalenia uszczelki. Skąd bierze się nieprawidłowa temperatura spalania? W silnikach wysokoprężnych nieprawidłowe spalanie może brać się z nieprawidłowo działających wtrysków paliwa. “Lejące” wtryski mogą doprowadzać do złego wymieszania paliwa z powietrzem, co powoduje zbyt niską, lub zbyt wysoką, temperaturę spalin. Sprawa ma się podobnie w sytuacji, w której nasze auto jest wyposażone w instalację LPG. Nieprawidłowa proporcja gazu do paliwa także może powodować zbyt wysoką temperaturę spalin, a także doprowadzić do wycierania się gniazd zaworowych. Dzieje się tak tylko gdy zainstalujemy instalację LPG po kosztach. Kolejnym powodem wypalonego UPG może być rozregulowany kąt wyprzedzenia zapłonu. Wartość ta odpowiada za zapalenie mieszanki paliwowo powietrznej tuż przed osiągnięciem szczytu suwu przez tłok. Zapłon występować powinien więc zanim tłok osiągnie swoje szczytowe położenie. Dzięki temu są najmniejsze straty energii. Wadliwy kąt wyprzedzenia zapłonu może powodować zapłon zbyt wcześnie lub zbyt późno, przez co mnóstwo energii będzie napierać na uszczelkę, zamiast na tłok. Problemem może być także wadliwy chip tuning – przesadzenie z ciśnieniem doładowania oraz lanie za dużo paliwa także doprowadzają do wcześniejszego zużycia uszczelki. Problemy te zazwyczaj są wytwarzane sztucznie przez właściciela pojazdu. Wymuszanie na silniku pracy cięższej niż przewidzieli to producenci powoduje, że najsłabszy element układu się podda. Tym elementem jest właśnie uszczelka pod głowicą. Objawy uszkodzonej uszczelki Uszkodzenie uszczelki pod głowicą jest stosunkowo łatwe w rozpoznaniu. Podstawowym objawem uszkodzonej uszczelki będzie biały dym z rury wydechowej. Oznacza to, że do komory spalania dostaje się płyn chłodniczy. Innym objawem przerwania uszczelki będzie mieszanie się oleju silnikowego z płynem chłodniczym. W takim wypadku powinniśmy odkręcić korek zbiornika wyrównawczego płynu chłodniczego. Jeżeli w zbiorniczku wyrównawczym będzie maź o kolorze kawy to znak, że niechybnie czeka nas bardzo duży wydatek. W takiej sytuacji, dla upewnienia się w diagnozie, można odkręcić korek wlewu oleju do silnika. Jeżeli w środku wszystko pokryte będzie taką mazią, to znak że uszczelka się poddała. Oczywiście, uszkodzenie uszczelki nie musi się od razu kończyć tak fatalnie. Często pierwsze objawy są widoczne wcześniej, jeżeli podejrzewamy uszkodzenie warto udać się do warsztatu samochodowego który wykona test na obecność dwutlenku węgla w płynie chłodniczym. Obecność CO2 zawsze oznacza przerwaną uszczelkę. Koszt wymiany UPG Koszt wymiany uszczelki pod głowicą zawsze przysparza bólu głowy. Skąd bierze się tak duża cena wymiany? Otóż, sama uszczelka jest tania – kosztuje około 100 złotych. Dużym problemem jest jednak robocizna. Dostanie się do uszczelki pod głowicą wymaga od mechanika odkręcenia kolektora wydechowego i dolotowego, rozkręcenia i zdjęcia rozrządu, rozłączenia elektryki i elektroniki z głowicy. Następnie, jeżeli nasza uszczelka spowodowała wymieszanie się oleju z chłodziwem, mechanik musi oczyścić dokładnie arterie olejowe i wodne, zdjąć miskę olejową, oczyścić wewnątrz chłodnicę, oczyścić zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego oraz oczyścić głowicę. Samo czyszczenie silnika z zawiesiny olejowo-chłodniczej potrafi zająć 3-4 dni. Dopiero po oczyszczeniu mechanik może zabrać się za składanie silnika. Oczywiście, montaż większości elementów musi odbywać się za pomocą nowych śrub, co też swoje kosztuje. Jak widać, całość operacji wymiany UPG i czyszczenia silnika potrafi być bardzo czasochłonne. Stąd też cena takiej usługi – zależnie od stopnia skomplikowania wymiana UPG to koszt od 1000 do 5000 złotych. Uszkodzona uszczelka pod głowicą może być przyczyną dalszych, poważnych awarii. Biały nalot pod korkiem oleju? Kipiący płyn chłodniczy? Silnik "dymi" na biało? "To na pewno uszczelka pod głowicą" - krążą takie opinie. Jednak niekoniecznie są to objawy uszkodzonej uszczelki. Zobacz, jak wykryć tę usterkę i ile kosztuje jej naprawa. Na początek kilka słów teorii. Czym jest uszczelka pod głowicą i jakie jest jej zadanie? Umieszczona jest między głowicą a blokiem silnika i ma za zadanie utrzymywać poziom kompresji i płynów na odpowiednim poziomie. Zazwyczaj składa się ona z kilku warstw materiałów, np. kompozytów, stali lub innego metalu. W mocnych samochodach stosuje się uszczelki miedziane, dla lepszego odprowadzania ciepła. Uszczelka pod głowicą ma bardzo trudne warunki pracy. Musi znosić wysokie ciśnienia (nawet do 2000 barów) i duże wahania temperatur (od ujemnych do kilkaset stopni Celsjusza). Gdy silnik nie jest przeciążony (np. ekstremalnymi modyfikacjami) i jest użytkowany zgodnie z zaleceniami, uszczelka spełnia swoje zadanie przez długie lata. Jeśli natomiast temperatura pracy jednostki jest zbyt wysoka, wówczas zaczyna się problem. Silnik może się przegrzać z wielu powodów i niekoniecznie musi to być spektakularny "wybuch" płynu chłodniczego i białe kłęby dymu spod maski. Jednostka może przegrzewać się np. przez długotrwałe spalanie stukowe, czego zauważyć się po prostu nie da. Skutkiem jest dostawanie się płynu chłodniczego do komory spalania. Jeśli nie jesteśmy pewni, że faktycznie do wymiany nadaje się uszczelka pod głowicą, najlepiej udać się do sprawdzonego warsztatu, gdzie mechanicy dokładnie zdiagnozują problem. Jeśli już zapadnie decyzja o naprawie trzeba uzbroić się w cierpliwość i niestety mocno wycisnąć nasz portfel. To poważny zabieg, który wymaga demontażu wielu części (np. napędu rozrządu). Sama uszczelka nie jest droga (kilkadziesiąt do kilkuset złotych), ale trzeba do tego doliczyć obowiązkowe planowanie głowicy (100-400 zł) kontrolę i ewentualną wymianę lub czyszczenie prowadnic, uszczelniaczy i gniazd zaworowych oraz naturalnie robociznę, która może wynieść nawet 1000 zł. Koszt całej wymiany może sięgnąć nawet 3000 zł! Jednak zanim podejmiesz jakiekolwiek działania związanie z wymianą uszczelki pod głowicą, dokładnie zdiagnozuj problem. Może okazać się, że objawy, które podejrzewacie, że są "przedsmakiem" katastrofy mogą okazać się trywialne. Dobra diagnoza pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! Sodekso 31 Oct 2009 13:24 75278 #1 31 Oct 2009 13:24 Sodekso Sodekso Level 11 #1 31 Oct 2009 13:24 Witam. Mam pytanie dotyczące konieczności planowanie głowicy przy wymianie uszczelki pod głowicą. Czytałem i słyszałem kilka opini na ten temat,jedni twierdzą,że koniecznośc inni że nie. Niewiem jak fizycznie wygląda proceś planowania głowicy. Głowica wygina się na końcach w Szlifując do płaszczyzny prostej szlifujemy przecież głownie środek głowicy co po zakończeniu szlifowania daje nam nierówną wysokość otworów na zawory.(te w środku będą krótsze) Rozumiem,ze różnice te mierzymy w milimetrach,ale jednak jest to jakaś zmiana wymiarowania. Prosze o konkretną informacje czy głowica MUSI być planowana przy wymianie uszczelki? Pozdrawiam i dziekuję #2 31 Oct 2009 20:26 robokop robokop VIP Meritorious for #2 31 Oct 2009 20:26 Głowicę planuje się jedynie w dwu przypadkach: 1. Planowanie "extremalne" , polegające na zdjęciu nawet kilku mm materiału w celu obniżenia głowicy i zmniejszenia pojemności komory spalania - stosowane w silnikach używanych w sportach motorowych, mające na celu zmianę charakterystyki silnika i zwiększenie mocy, naprawcze - zdejmuje się przeważnie mniej niż 1 mm materiału głowicy, wykonywane po stwierdzeniu niepłaskości płaszczyzny przylegającej ponad wartość ustaloną przez producenta konkretnego silnika. Są silniki, np turbodiesle VW, gdzie producent zabrania planowania tego elementu, głowicę w przypadku zwichrowania wymienia się na nową. Planowanie przeprowadza się poprzez szlifowanie na specjalnej półautomatycznej szlifierce do płaszczyzn, oczywiście jak autor wspomniał zostaje usunięty naddatek materiału, co powoduje np. zmianę pojemności komór spalania, jednak tak nieznaczną iż nie ma to wpływu na parametry pracy silnika. Wyjątkiem mogą być diesle, z racji b. małej odległości grzybka zaworu od denka tłoka - przy remontach niektórych silników wykonuje się wtedy pogłębianie gniazd zaworowych. #3 31 Oct 2009 22:37 marek1977 marek1977 Level 33 #3 31 Oct 2009 22:37 robokop wrote: Wyjątkiem mogą być diesle, z racji b. małej odległości grzybka zaworu od denka tłoka - przy remontach niektórych silników wykonuje się wtedy pogłębianie gniazd zaworowych. Lub dobiera się grubszą uszczelkę pod głowicę. #4 31 Oct 2009 23:19 robokop robokop VIP Meritorious for #4 31 Oct 2009 23:19 marek1977 wrote: robokop wrote: Wyjątkiem mogą być diesle, z racji b. małej odległości grzybka zaworu od denka tłoka - przy remontach niektórych silników wykonuje się wtedy pogłębianie gniazd zaworowych. Lub dobiera się grubszą uszczelkę pod głowicę. Jako środek zastępczy - jednak klasyfikacja grubości uszczelki podlega pod inne kryterium - tutaj znaczenie ma wysokość wystawania tłoka ponad kadłub silnika. #5 01 Nov 2009 09:15 marek1977 marek1977 Level 33 #5 01 Nov 2009 09:15 Ale nie planujemy kadłuba, tylko głowicę. przez co wysokośc jest niższa i producenci przewidują grubsze uszczelki. Pierwszy raz słyszę żeby pogłębiać gniazda Helpful post #6 01 Nov 2009 10:38 robokop robokop VIP Meritorious for Helpful post #6 01 Nov 2009 10:38 Toteż piszę jeszcze raz - grubość uszczelki dobiera się do wystawania tłoka ponad kadłub silnika, a nie splanowania głowicy. Jak niby określisz ile razy głowica już wcześniej była planowana? Dotyczy np silników VW RA, SB, 1Y, AAZ .... #7 01 Nov 2009 12:28 Megawe Megawe Level 34 #7 01 Nov 2009 12:28 Jeżeli planujemy głowicę to mamy rowną dolną płaszczyznę a zmienia się osiowość otworow na wałek przypadku dlugich głowic 6 cylindrowych brak osiowości prowadzi często do pęknięcia wałka rozrządu nawet w czasie montażu głowicy. #8 01 Nov 2009 13:06 Sodekso Sodekso Level 11 #8 01 Nov 2009 13:06 Dzieki za odpowiedzi. Można jednoznacznie przyjąć,ze lepiej jest założyć nową głowice niż planowac? Obecnie planowanie głowic wychodzi dość drogo. 550 zł na maszynie CNC. (skoda oktawia #9 01 Nov 2009 13:09 User removed account User removed account User removed account #9 01 Nov 2009 13:09 Sodekso wrote: Dzieki za odpowiedzi. Można jednoznacznie przyjąć,ze lepiej jest założyć nową głowice niż planowac? Obecnie planowanie głowic wychodzi dość drogo. 550 zł na maszynie CNC. (skoda oktawia No patrz , ja placę 60 pln, strasznie zdzierają w Katowicach. #10 01 Nov 2009 13:57 marek1977 marek1977 Level 33 #10 01 Nov 2009 13:57 Dobra. Splanuj sobie głowicę o milimetr i nie daj grubszej uszczelki. Powodzenia. #11 01 Nov 2009 14:09 robokop robokop VIP Meritorious for #11 01 Nov 2009 14:09 marek1977 wrote: Dobra. Splanuj sobie głowicę o milimetr i nie daj grubszej uszczelki. Powodzenia. I tym sposobem kolega mnie rozdrażnił - proszę uzasadnić podając stosowne przykłady konieczność zastosowania grubszej uszczelki po splanowaniu głowicy. Jeśli okaże się że uda mi się wykazać iż kolega nie ma racji, wlepię ostrzeżenie za pisanie nie na temat. #12 01 Nov 2009 14:14 User removed account User removed account User removed account #12 01 Nov 2009 14:14 Po splanowaniu głowicy zmniejsza się pojemnośc komory spalania a więc wzrasta stopień spreżania. Może to prowadzić do spalania detonacyjnego, albo wręcz urwie się wał korbowy. Piszę o radykalnym splanowaniu, które uzyskuje sie poprzez sfrezowanie, nie zeszlifowanie. Marek-blok silnika też się planuje. #13 01 Nov 2009 14:25 marek1977 marek1977 Level 33 #13 01 Nov 2009 14:25 robokop wrote: marek1977 wrote: Dobra. Splanuj sobie głowicę o milimetr i nie daj grubszej uszczelki. Powodzenia. I tym sposobem kolega mnie rozdrażnił - proszę uzasadnić podając stosowne przykłady konieczność zastosowania grubszej uszczelki po splanowaniu głowicy. Jeśli okaże się że uda mi się wykazać iż kolega nie ma racji, wlepię ostrzeżenie za pisanie nie na temat. Wiesz gdzie mam Twoje ostrzeżenia? Funkcji Ci przybyło i chcesz się popisać? No to czytaj i się naucz. Masz fajne dane ale nie potrafisz ich wykorzystać. Podałeś grubość uszczelki do wystawania tłoków. Ale nie wiesz co z tym zrobić. jak splanujesz głowicę to dodajesz to co zdjąłeś do grubości uszczelki i widzisz czy zmieścisz się w tolerancji czy powinieneś dać grubszą uszczelkę. A te dane możesz sobie wykorzystywać jedynie przy fabrycznie nowej głowicy, ale nie sądzę że takie zakładasz. teraz daj sam sobie ostrzeżenie za pisanie nie na temat. #14 01 Nov 2009 14:42 PORTOS23 PORTOS23 Level 11 #14 01 Nov 2009 14:42 Sodekso wrote: Witam. Mam pytanie dotyczące konieczności planowanie głowicy przy wymianie uszczelki pod głowicą. Czytałem i słyszałem kilka opini na ten temat,jedni twierdzą,że koniecznośc inni że nie. Niewiem jak fizycznie wygląda proceś planowania głowicy. Głowica wygina się na końcach w Szlifując do płaszczyzny prostej szlifujemy przecież głownie środek głowicy co po zakończeniu szlifowania daje nam nierówną wysokość otworów na zawory.(te w środku będą krótsze) Rozumiem,ze różnice te mierzymy w milimetrach,ale jednak jest to jakaś zmiana wymiarowania. Prosze o konkretną informacje czy głowica MUSI być planowana przy wymianie uszczelki? Pozdrawiam i dziekuję Głowica wygięta w " banan" nadaje się tylko na przetop. Dobry fachowiec mierzy głowicę przed szlifowaniem, i ocenia, czy warto szlifować. Partacz będzie "darł" do wyrównania nawet kilka milimetrów- znam takie przypadki. #15 01 Nov 2009 14:46 User removed account User removed account User removed account #15 01 Nov 2009 14:46 A widziałeś kiedy taką głowicę żeby trza było z niej drzyć więcej niz 1-2mm? Bo prędzej popęka między zaworami. Ps-Owik ma zasadniczo rację w 80%, a więc sporo. #16 01 Nov 2009 14:57 robokop robokop VIP Meritorious for #16 01 Nov 2009 14:57 A ja sądzę że kolega się nasłuchał, naczytał, a teraz wymądrza się - gdzie uczą takiej technologii naprawy ? I co ma wspólnego planowanie głowicy z grubością uszczelki ? Pisałem - grubość uszczelki dobiera się po pomiarze wystawania tłoka ponad kadłub silnika, żeby zachować minimalną ustaloną przez producenta odległość denka tłoka od głowicy. Zawory i tak są głębiej, poniżej płaszczyzny. W tygodniu postaram się o zdjęcie poglądowe. Ponadto rozpiętość grubości uszczelek ma raptem niecałe 0,5mm pomiędzy wymiarem największym, a najmniejszym, więc jak to się ma do tego planowania o 1mm ? Bo grubszych uszczelek nadwymiarowych nie ma. PS. Motronic, w dieslach VW pęknięcia między gniazdami są standardowe, nawet komory wirowe potrafią pęknąć. #17 01 Nov 2009 15:00 User removed account User removed account User removed account #17 01 Nov 2009 15:00 Robo, gwarantuję ci , ża na poradach marek1977 mozna polegać. A powiedz mi, kto zbiera z głowicy więcej niz 1mm? #18 01 Nov 2009 15:01 Przemo9826 Przemo9826 VIP Meritorious for #18 01 Nov 2009 15:01 Robokop napisał że "grubość uszczelki dobiera się po pomiarze wystawania tłoka ponad kadłub silnika, żeby zachować minimalną ustaloną przez producenta odległość denka tłoka od głowicy", stąd moje pytanie czy po planowaniu głowicy zmienia się ta odległość? #19 01 Nov 2009 15:02 User removed account User removed account User removed account #19 01 Nov 2009 15:02 Odlełgość nie zmienia się, ale zmniejsza sie pojemnośc komory spalania. #20 01 Nov 2009 15:04 Przemo9826 Przemo9826 VIP Meritorious for #20 01 Nov 2009 15:04 A jeśli wystawanie tłoka ponad kadłub jest zbyt durze oznacza to że coś jest nie tak z układem korbowym i nie eliminuje się tego grubością uszczelki. #21 01 Nov 2009 15:05 marek1977 marek1977 Level 33 #21 01 Nov 2009 15:05 To teraz dam przykład na danych które podałes i zastanów się nad tym. Pierwsz uszczelka tłok wystaje zdjąłeś z głowicy dajesz uszczelkę z jednym wycięciem, zdjąłeś głowica Ci się obniżyła komora zmalała norma się zmieniła, dodajesz do daje Według Twoich danych powinna byc uszczelka z trzema ząbkami. Te dane są po to żeby dobrać uszczelkę. Gdzie się nauczyłem? W centrum szkoleniowym forda. #22 01 Nov 2009 15:06 Przemo9826 Przemo9826 VIP Meritorious for #22 01 Nov 2009 15:06 Motronic wrote: Odlełgość nie zmienia się, ale zmniejsza sie pojemnośc komory spalania. Skoro zmniejsza się komora spalania to odległość również się zmniejsza #23 01 Nov 2009 15:12 User removed account User removed account User removed account #23 01 Nov 2009 15:12 Wystawanie tłoka pozostanie niezmenione bo -wykorbienie wału sie nie zmieniło -długość trzonu korbowoidu tez nie -i pozostała stała wysokośc płaszcza tłoka #24 01 Nov 2009 15:19 Przemo9826 Przemo9826 VIP Meritorious for #24 01 Nov 2009 15:19 Dokładnie tak jak Motronic mówi. Powiem tak, jeśli coś "zabrałem" głowicy "oddaję" jej to grubością uszczelki. #25 01 Nov 2009 15:34 robokop robokop VIP Meritorious for #25 01 Nov 2009 15:34 Marek1977, pokrętnie rozumujesz i zupełnie nie rozumiem dalej co chcesz wykonywane są przez producenta w określonych grupach selekcyjnych, tak samo kadłuby silnika i cylindry - może się zdarzyć że w identycznych silnikach, tłoki będą wystawały ponad płaszczyznę bloku o różną wartość - temu służą właśnie różne grubości uszczelek. Ma to zastosowanie w dieslach, gdzie prześwit pomiędzy dnem tłoka a głowicą jest minimalny. Objętość tej wolnej przestrzeni nie ma większego fizycznego znaczenia dla procesu spalania - właściwe komory spalania są wykonywane albo jako komory wirowe głowicy, albo jako komory w tłokach - ich objętość nie zmienia się przy obróbce. Motronic wrote: Odlełgość nie zmienia się, ale zmniejsza sie pojemnośc komory spalania. Tak, szczególnie w silnikach benzynowych, tym, niemniej nie zauważyłem istnienia uszczelek nadwymiarowych dla skompensowania tejże różnicy. #26 01 Nov 2009 15:45 User removed account User removed account User removed account #26 01 Nov 2009 15:45 robokop wrote: Zawory i tak są głębiej, poniżej płaszczyzny. a co powiesz o diesel 16v?tam nawet do szlifu trzeba zawory powyciągać ,komora sprężania jest praktycznie w tłoku (bezpośredni)więc obniżenie głowicy nic nie robi ,zmienia się tylko odległość tłoka między zaworami,tak samo wszystkich innych ta odległość się zmienia po szlifie,jak komora w głowicy zmniejszy się wtedy jej pojemnośc i zastosowanie wtedy grubszej uszczelki jest w pełni uzasadnione , #27 01 Nov 2009 16:35 marek1977 marek1977 Level 33 #27 01 Nov 2009 16:35 Robokop - jesteś majster zepsuj!!!! Psujesz ludziom samochody i bierzesz za to pieniądze!!! Jestes paprakiem!!! Moderated By robokop:Rzeczowe argumenty się koledze skończyły ? Za oszczerstwo rzucone publicznie pod moim adresem blokuję dostęp do forum , do czasu rozpatrzenia sytuacji przez administratorów - chyba że kolega potrafi udowodnić że popsułem komuś samochód i wziąłem za to pieniądze. #28 01 Nov 2009 17:07 User removed account User removed account User removed account #28 01 Nov 2009 17:07 Marek, z przykrością stwierdzam raz kolejny - piszesz bzdury. Różne grubości uszczelek nie są po to, żeby je sobie dobierać po planowaniu. Zobacz, jakie są różnice, między zwykłą a najgrubszą. Jeżeli zbierzesz z głowy 1 mm to żadna uszczelka tu nic nie pomoże. #29 01 Nov 2009 17:26 robokop robokop VIP Meritorious for #29 01 Nov 2009 17:26 No cóż - zanosiło się na ciekawą merytoryczną dyskusję - jak widać co niektórym nerwy puszczają i uciekają się do dość dziwnych argumentów. Wątek jako wyczerpany zamykam - zanim sytuacja się powtórzy. Gwoli uzupełnienia, co Opel na to : #30 01 Nov 2009 19:55 MakroSerwis MakroSerwis Moderator of Cars #30 01 Nov 2009 19:55 Zacznijmy od tego, że głowica wygięta w "banan" jest do wyrzucenia i rzadko występuje w praktyce. Kilka lat wstecz naprawiałem głowice i zwróćcie uwagę, co widać po kontroli głowicy na płycie traserskiej: wybrzuszeniu ulegają okolice otworów ją mocujących do kadłuba silnika. Planowanie głowicy z reguły przeprowadzaliśmy przez frezowanie tylko "do zabielenia", po którym wykonywane były bardzo dokładne pomiary, czy wysokość mieści się w dopuszczalnej normie. Jeżeli głowica była aż tak przeciągnięta, że planowanie musiało zabrać więcej materiału, to stosowało się uszczelkę o zwiększonej grubości. Jestem zwolennikiem frezowania, dlatego że pozostawia ono na powierzchni niewielkie rysy, mające korzystny wpływ na stabilność uszczelki. Panowie, każdy z nas ma swoje "patenty", wypracowane w praktyce. Nie miałem nigdy sytuacji, aby klient miał jakiekolwiek problemy z naprawianą i montowaną przeze mnie głowicą, większość samochodów, które naprawiałem kilka lat temu, jeździ bez kłopotów do dziś. Nie opierajmy się tylko na fachowej literaturze i szkoleniach, ponieważ nasze prywatne patenty bywają czasami o wiele lepsze, niż te, które wykładają nam profesorowie-teoretycy, co silnik w częściach widzieli tylko na pracowniach swoich uczelni. marek1977, zaskoczyłeś nie tylko mnie... Nerwy Ci puściły? Zapowiadała się na prawdę ciekawa dyskusja, pomiędzy ludźmi, którzy mechaniką zajmują się od lat, a Ty wywijasz taki numer, jak dziecko neostrady. Ktoś inny Twojego konta przypadkiem nie używa? Powinieneś teraz wyciągnąć łapę i przeprosić zainteresowanego za te chwile słabości. Może podsumuję i dodam coś od siebie: > jutro oddaje do mechanika auto na wymiane uszczelki pod głowicą. > Wszystko wskazuje na to że mam ją do wymiany (brudny plyn chlodniczy > i ciemna piana w zbiorniczku, ubywanie oleju i płynu). Czyli _musisz_ też wymienić płyn i olej. Jeżeli się mieszały w wyniku upalenia UPG to są do zwału. > Chcialbym sie dowiedziec co byłoby warto jeszcze zrobić bo i tak > bedzie głowica zdejmowana. > Auto ma juz 150 tys km. > Może wymienić uszczelniacze(bierze ...no juz bardzo duzo oleju)? Do zrobienia uszczelniaczy w 9 przypadkach na 10 trzeba zdjąć głowicę, a każde zdjęcie głowicy, to koszt: - nowego paska rozrządu (każde jego zdjęcie to konieczność wymiany) - nowej uszczelki pod głowicę - zabiałkowania głowicy (lekkie przetarcie na szlifierce magnetycznej, nie mylić z planowaniem głowicy). - nowych śrub głowicy (partyzanci zakładają te same ponownie, ale nie powinno się tak robić) Tak więc koncepcja zrobienia uszczelniaczy jest IMO dobra, bo niewiele dołożysz (klamoty, trochę robocizny), a unikniesz dodatkowych kosztów. Dodatkowo proponowane dotarcie zaworów do gniazd (czyli tzw remont głowicy) też nie będzie jakimś b. złym pomysłem, ofc o ile jest taka potrzeba (aczkolwiek znajomy zrobił nubiriumem 300+ kkm i głowicy w ogóle jeszcze nie ruszał...) Do wymiany uszczelniaczy oprócz zdjęcia głowicy trzeba też zdjąć wałki rozrządu. Może też przy okazji wyjść, że jakiś popychacz (mówisz, że masz hydraulikę) może być uwalony. Jeśli wali gdzieś na boki olejem a wyciek jest z okolic głowicy to też jest to świetna okazja do zmiany odpowiednich uszczelek. Przy wymianie UPG niejako "z definicji" planuje się głowicę, gdyż wywalenie UPG zazwyczaj wiąże się z pewnymi jej skrzywieniami (a raczej z nich wynika). Dokładnie wykażą to pomiary głowicy po jej zdjęciu (płaskorównoległość powierzchni przylegania do bloku ;-D) > polerka cylindrów (czy co tam sie dokladnie robi) Cylindry jeżeli już to się honuje (szlifuje) na nadwymiar. To już gruba (!) robota, czyli naprawa główna (remont) silnika. Wymienia się wtedy też tłoki i pierścienie, dość często szlifuje się też wał korbowy i wymienia panewki. Czy jest taka potrzeba to wychodzi po zrobieniu pomiaru kompresji z próbą olejową. Jeśli silnik nie trzyma kompresji, a po wlaniu niewielkiej ilości oleju do cylindrów i powtórnym pomiarze kompresja się pojawia, to uwalony jest dół (i wówczas remont silnika a minimum wymiana pierścieni), jeżeli dalej jest kiepska - remont góry - dotarcie zaworów, wymiana uszczelniaczy. > Czy do zdjecia glowicy, rozbiera się rozrząd,tzn czy zdejmują pasek? - tak > Bo on już też ma swoje kilometry i niedlugo i tak bym musiał go > zmienić tu praktycznie musisz to zrobić, bo po zdjęciu paska i jego ponownym napięciu jest spora szansa, że błyskawicznie strzeli. Koszta masz te same, bo i tak muszą go zdjąć, dochodzi tylko koszt paska i ew rolek.

jak wymienić uszczelke pod głowicą